WYWOŁUJĘ WOJNĘ PRZECIWKO-PIWKO… / ZABAWY PODWÓRKOWE #2

Wywołuję wojnę przeciwko-piwko… przeciwko-piwko.. przeciwko… Rosji!

Są takie zabawy z czasów dzieciństwa, na wspomnienie, których na Naszych twarzach momentalnie pojawia się szeroki uśmiech na twarzy.
Bezapelacyjnie do tego grona należy wojna! Gra, do której nigdy nie brakowało ochotników i przy której spędzaliśmy baaaardzo długie godziny na dworze…
Czas, aby nowe pokolenie także poczuło „wojennego” bakcyla!

Do gry potrzebujemy piłkę, patyk i trochę piaszczystego terenu, na którym można rysować patykiem.

Grać możemy już w dwie osoby (chociaż wtedy zawsze wiadomo przeciwko komu wywołamy wojnę :)), ale najlepiej w minimum trzy. Generalnie im więcej, tym większa frajda i tym większy dreszczyk emocji… ♥

JAK GRAĆ?

Na ziemi rysujemy bardzo duże koło (planetę Ziemię) i dzielmy je na tyle równych części, ilu mamy graczy. Każdy gracz nadaje swojemu polu nazwę Państwa jakim chce być (np. Polska, Rosja, Kanada, Francja, itd.). 

Osoba, która rozpoczyna grę staje na swoim polu z piłką w rękach i woła: wywołuję wojnę przeciwko-piwko, przeciwko-piwko przeciwko… i wyrzucając piłkę do góry (tak wysoko, jak tylko potrafi) wykrzykuje nazwę jednego z Państw, które biorą udział w grze.
W tym momencie wraz z graczami, których Państw nie wywołał – ucieka jak najdalej od narysowanego koła. Z kolei kraj, przeciwko któremu wywołano wojnę musi jak najszybciej złapać piłkę i krzyknąć STOP! Gdy to zrobi, wszyscy zatrzymują się, a gracz z piłką robi trzy duże kroki (lub skoki) w stronę dowolnego uczestnika gry (najlepiej tego, który jest najbliżej) i rzuca w niego piłką.

Jeśli trafi, to staje na staje na swoim Państwie i jednym ruchem ręki zakreśla tak duży kawałek pola pokonanego gracza jak tylko zdoła (rysuje od linii do linii – musi to być zamknięty kawałek). Zagrabione terytorium przyłącza do swojego Państwa. Jeśli nowo zyskany teren sąsiaduje z jego krajem – ściera starą granicę i powiększa swój kraj. Jeśli Państwa nie leżą obok siebie – zyskuje kolonie na której będzie mógł stawać podczas kolejnych wojen.
Po dokonaniu „rozbiorów” pokonany gracz bierze piłkę i to on będzie wywoływał wojnę.

Jeśli gracz, który rzucał piłką nie trafi w reprezentanta innego Państwa, to w wersji dla starszych – osoba w którą celował zabiera mu kawałek jego terytorium, a w wersji dla młodszych – gra toczy się dalej, wszyscy wracają na swoje Państwa, a osoba w którą celowano bierze piłkę i wywołuje wojnę.

Gra kończy się, gdy któryś z graczy przejmie całą Ziemię, a pozostali gracze stracą swoje terytoria.

Wywołuję wojnę przeciwko-piwko...

O CZYM WARTO PAMIĘTAĆ?

W wojnę możemy także grać na betonowej powierzchni z użyciem kredy, ale trzeba pamiętać, że nie ściera się ona tak łatwo jak rysowane na ziemi linie (chyba, że dodatkowo wyposażymy się w gąbkę i wodę).

Wszystkie zasady można dowolnie modyfikować. Nazwy Państw mogą być zupełnie abstrakcyjne – wymyślone przez graczy. Podczas rzucania piłką gracze mogą stać w bezruchu lub mogą próbować uniknąć trafienia… itd. Ważne jednak, aby ustalić wszystkie szczegóły zanim rozpoczniemy grę, a nie już w jej trakcie 😉

Zabawa dostarcza całe spektrum emocji: od triumfalnych skoków radości, przez dumę, śmiech, aż po gorycz porażki, a czasem nawet foch. Nie mniej jednak, w trakcie gry wszyscy (nie licząc ograbionego Państwa w chwili rozbioru) mają mnóstwo frajdy i co ważne, spędzają aktywnie czas w grupie ♥

Bawcie się dobrze i dużo sukcesów podczas wojennych potyczek!

gra w wojnę
Pole do gry


Więcej zabaw podwórkowych takich jak Baba Jaga, gąski do domu czy stary niedźwiedź znajdziecie tutaj.

Dodaj komentarz